Back to Top

po=pis

Jedna baba drugiej babie...

czyli POPiSowe debatowanie widziane z kuchni

Dowiedzieliśmy się, że Beata Szydło nazywa się Beata Szydło. Zaś Ewa Kopacz przepraszała, co było w jej przemówieniu najsilniejszym argumentem za wiarygodnością PO. Na obu konwencjach nie działo się absolutnie nic, poza typowo marketingowym i wizerunkowym budowaniem emocji za publiczne pieniądze.
Subskrybuj RSS - po=pis