Back to Top

PiS i PO - WSPÓŁPRACA, ŻEBY DOGODZIĆ...

TAKIE RZECZY TYLKO W RZESZOWIE

We wtorek 22 listopada 2016 roku Rada Miasta Rzeszowa ma się po raz kolejny zmierzyć z uchwałą w sprawie sprzedaży miejskich działekna których wybudowano Millenium Hall. Poprzednia uchwała po naszej interwencji została uznana przez wojewodę za niezgodną z prawem.

Czemu w ogóle interesuje nas ta sprawa? Bo to sprawa niezwykła. To sprawa polegająca na tym, że radni PiS i PO działają razem, by dogodzić właścicielom galerii handlowej, z których jedna osoba wprost była radną wojewódzką z ramienia PSL, a drugi współwłaściciel jest kojarzony raczej z prezydentem Ferencem z SLD. Czyli upraszczając PiS współpracuje z PO, żeby dogodzić PSL i SLD. Ta sprawa fascynuje nas więc od strony politycznej. Co spowodowało, w tej akurat sprawie istnieje tak wzruszająca współpraca partii, które na co dzień serdecznie się nie znoszą i zwalczają wszelkimi dostępnymi środkami?

Pytania wybrzmią jeszcze mocniej po zbadaniu uwarunkowań prawnych. Wszystko wskazuje na to, że ugrupowania polityczne zgodne co do przeprowadzenia rzeczy prawnie niezwykle wątpliwej. Jako podstawa prawna obecny uchwał wskazany został art. 231 kodeksu cywilnego. To przepis mówiący o tym, jeśli ktoś wybuduje coś na cudzym gruncie, a wartość tego co zbudowano jest znacząco większa, niż wartość działki, to ten który wybudował powinien stać się również właścicielem działki. Problem tylko w tym, w dwóch zamówionych przez Miasto Rzeszów opiniach prawnych na ten temat (radców prawnych Arkadiusza Prusaczyka i Małgorzaty Zymańskiej) stwierdzono jednoznacznie, w sprawie nie ma podstaw do zastosowania art. 231 kc. Radcowie prawni wypowiadali się w tej sprawie nie bez kozery, bo wcześniej Miasto w postępowaniu prowadzonym właśnie na podstawie art. 231 kc zawarło z właścicielami Millenium Hall ugodę przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie a potem… Miasto wystąpiło o stwierdzenie nieważności tej ugody Pozostaje jeszcze raz zadać pytanie: co nagle sprawiło, że PiS i PO działając razem postanowili podejmować w tej sprawie uchwałę nawet jeszcze przed tym, nim skończy się postępowanie sądowe?
Co jeszcze ciekawsze, jak poinformowali media, radni inicjatorzy obecnej uchwały z PiS i PO nową treść skonsultowali ze służbami wojewody. Chyba z tymi samymi, które przed chwilą uchyliły poprzednią uchwałę jako bezprawną? Co spowodowało, tym służbom nagle również tak bardzo zaczęło zależeć na załatwieniu sprawy? Jak te służby będą kontrolować obecną uchwałę, jeśli sami uczestniczyli w jej pisaniu? Będą kontrolować sami siebie? No i może najważniejsze - jeśli nawet służby wojewody zaangażowały się pisanie nowej uchwały, czemu jest ona tak słaba od strony prawnej, dużo gorsza nawet od poprzedniej?

Kilka dni temu Prezes Jarosław Kaczyński w głośnym wywiadzie dla TVP powiedział między innymi:

„Wielu Polaków, w jakiejś mierze, przyjęło do wiadomości, że musi być nieuczciwie. Więc przekonają się, że może być dużo uczciwiej i lepiej zorganizowane życie społeczne. To jest sprawa zarówno w skali makro całego kraju, całej Polski, ale także w skali mikro: w skali gmin, powiatów, także województw. te różne układy, jak to się mówi, układziki. Niektórzy używają ostrzejszych określeń: kliki, czy jeszcze gorzej. No i z tym wszystkim trzeba walczyć. Ja nie twierdzę, że na zasadzie hokus-pokus”.

Czy ta dziwna współpraca ponad podziałami politycznymi i ponad prawem nie znajduje wytłumaczenia właśnie w tak opisanym zjawisku? Postaramy się to wyjaśnić. W tym celu przed dzisiejszym posiedzeniem komisji Rady Miasta dotyczącej projektu uchwały skierowaliśmy pytania dotyczące wątpliwości prawnych do radnych. Również do wojewody, bo sytuacja w której jej służby uczestniczą w pisaniu projektu ustawy, którą potem mają same kontrolować, jest dość dziwna. No i oczywiście rzecz opisaliśmy w piśmie do Prezesa PiS. Bo dalej w tym wywiadzie mówił, że takie rzeczy muszą być wyeliminowane, choćby dotyczyły ludzi PiS.  

*****

Rzeszów, 21 listopada 2016 roku

Pan
Jarosław Kaczyński
Prezes „Prawo i Sprawiedliwość”

Kilka dni temu w głośnym wywiadzie dla TVP Pan Prezes był łaskaw powiedzieć: „Wielu Polaków, w jakiejś mierze, przyjęło do wiadomości, że musi być nieuczciwie. Więc przekonają się, że może być dużo uczciwiej i lepiej zorganizowane życie społeczne. To jest sprawa zarówno w skali makro całego kraju, całej Polski, ale także w skali mikro: w skali gmin, powiatów, także województw. te różne układy, jak to się mówi, układziki. Niektórzy używają ostrzejszych określeń: kliki, czy jeszcze gorzej. No i z tym wszystkim trzeba walczyć. Ja nie twierdzę, że na zasadzie hokus-pokus”. Z dalszych wywodów wynikało, nie można wykluczyć, że w takich relacjach pozostają również lokalni politycy PiS i będzie to piętnowane bez względu na przynależność partyjną.
 
Uprzejmie informujemy, mamy chyba w Rzeszowie objawy tego, o czym mówi Pan Prezes. Kilka dni temu Wojewoda Podkarpacki uchylił (wskutek naszej interwencji) uchwałę Rady Miasta Rzeszowa w sprawie bezprzetargowego zbycia działek miejskich pod jednym z głównych centrów handlowych w mieście (tak się jakoś bowiem dziwnie złożyło, zostało ono w części wybudowane na gruntach miasta, czego nikt nie zauważył…). Nieoczekiwanie pojawił się natychmiast nowy projekt forsowany przez dość nietypową koalicję radnych z PiS i PO. Co ciekawe, sami właściciele centrum handlowego to była radna wojewódzka PSL i inwestor kojarzony z prezydentem Ferencem z SLD. Projekt uchwały natomiast powołuje się na przepis prawne których zastosowanie wykluczono w opiniach prawnych sporządzonych na zlecenie Miasta. Za to radni powołują się, treść uchwały uzgodnili z prawnikami wojewody (pytanie, jak będą kontrolować uchwałę, skoro uczestniczyli w jej tworzeniu…). Wszystkie te interesujące uwarunkowania polityczne i prawne natychmiast skojarzyły nam się jakoś ze słowami Pana Prezesa.
 
Kończąc 23 października 2015 roku w Rzeszowie kampanię parlamentarną zapowiedział Pan Prezes, „Wszystko będzie rozliczone”. Jak wiele razy wcześniej odnieśliśmy się do tego sceptycznie, gdyż zgodnie z naszym przekonaniem „PiS, PO - jedno zło”. Oczywiście wiemy, Pan Prezes bardzo krytycznie odnosi się do tego poglądu, aż po wypowiedziany przez Pana Prezesa w Klubie Ronina sąd, ludzie którzy tak twierdzą w istocie bronią „układu”. Pozwolimy sobie zauważyć, (przynajmniej na Podkarpaciu) życie każdego dnia zdaje się falsyfikować opinię Pana Prezesa.
 
Zdecydowaliśmy się napisać do Pana Prezesa w sprawie zaskakującego procedowania przy opisywanych na wstępie uchwałach Rady Miasta, w czym radni PiS grają wiodącą rolę, gdyż wczoraj właśnie rzeszowskie PiS wybrało swoje władze. Pan Prezes był łaskaw wskazać marszałka województwa na szefa partii, a w składzie władz znaleźli się np. radni miejscy Rzeszowa Waldemar Szumny i Robert Kultys - główni orędownicy opisanych na wstępie uchwał. Jesteśmy w tej sytuacji spokojni, że wszystko zostanie po staremu. Wspomniana zapowiedź Pana Prezesa, „wszystko zostanie rozliczone” będzie, jak dotąd, dokładną odwrotnością tego, co dzieje się na Podkarpaciu, gdzie PiS właśnie robi co tylko możliwe, by wszystko zamieść pod dywan. Takie jest chyba wytłumaczenie dziwnych losów opisywanych uchwał, tego co dzieje się w rzeszowskim Oddziale NFZ (naszym zdaniem wygląda na to, że marszałek województwa - szef PiS wbrew społecznym protestom zdecydował się zlikwidować nawet jeden szpital, byle zniknął podmiot pokrzywdzony przez NFZ za czasów rządów PO, a w tym samym czasie dziwnym zbiegiem okoliczności Prokuratura umorzyła postępowanie w tej sprawie...), w sprawie Centrum Wystawienniczo-Kongresowego (budowę rozpoczęto za czasów rządów PO-PSL a PiS po przejęciu władzy robiło i robi wiele, by udowodnić, - wbrew ewidentnym faktom - z tą inwestycją wszystko jest w porządku; w ostatnich dniach w obiekcie tym zorganizowano Kongres 590, naszym zdaniem między innymi po to, by Prokuraturę prowadzącą postępowanie zniechęcić do drążenia tematu, skoro w obiekcie odbywają się imprezy z udziałem Prezydenta, Marszałka Senatu, Prezesa, Wiceprezesa Rady Ministrów, etc.), w sprawie „Kasztanowego Dworu” (nawet osoby z nominacji PiS publicznie przyznają, to inwestycja nie trafiona - a z czasów koalicji PO-PSL rozpoczęła ją osoba, która później zajmowała za PO wysokie stanowisko w Ministerstwie Skarbu przy spółkach energetycznych, a teraz powróciła do PiS-owskiego Urzędu Marszałkowskiego - frapujący zbieg okoliczności...), etc., etc.
 
Oczywiście, nie mamy najmniejszych powodów przypuszczać, iż Pan Prezes czy osoby najbliższe (zwłaszcza z naszego regionu...) o tym wszystkim nie wiedzą. Niniejszy list upubliczniamy po to, by wrócić do spraw za jakiś czas, bliżej wyborów. Może w końcu nastaną korzystniejsze warunki dla ukazania wszystkim, iż PiS od PO kompletnie niczym się nie różnią i jeśli coś w Polsce ma się zmienić, potrzeba całkiem nowej jakości.
 
*****
 
Rzeszów, 21 listopada 2016 roku
 
Pani
Ewa Leniart
Wojewoda Podkarpacki

Pismem z dnia 3 listopada, sygn. P II.40.142.2016 Urząd Wojewódzki w Rzeszowie poinformował nas o podjęciu przez Wojewodę w trybie nadzoru decyzji o wyeliminowaniu z obrotu uchwały Rady Miasta Rzeszowa z dnia 27 września 2016 roku nr XXXI/656/2016 w przedmiocie wyrażenia zgody na zbycie w trybie bezprzetargowym nieruchomości, na których wybudowane zostało Millenium Hall. Prosiliśmy Wojewodę o skontrolowanie zgodności z prawem tej uchwały, gdyż szereg okoliczności z nią związanych budziło bardzo poważne wątpliwości. Dobrze się stało, została ona uchylona.
 
Z pewnym zdumieniem przyjęliśmy jednak informacje opublikowane kilka dni temu przez rzeszowskie Nowiny. W gazecie tej czytamy: „Po zapoznaniu się z uzasadnieniem decyzji wojewody, kluby PiS i PO postanowiły przygotować nową uchwałę w tej sprawie. - Po dyskusji z prawnikami wojewody zmieniliśmy podstawę prawną dla sprzedaży działek bez przetargu. Trudno przesądzić, jak teraz się zachowają jeśli uchwałę przyjmiemy, ale wszystko wskazuje na to, że powinno to wystarczyć do przeprowadzenia transakcji - mówi Andrzej Dec z PO, przewodniczący Rady Miasta Rzeszowa”.
 
Po pierwsze nieco dziwne się wydaje, „zapoznanie się z uzasadnieniem decyzji wojewody” umożliwiono tylko klubom PiS i PO, gdy nie było to dane nam, którzy złożyliśmy wniosek w tej sprawie, ani tym bardziej opinii publicznej. Ten brak transparentności uważamy za znaczący, zwłaszcza w świetle dalszych zdarzeń.
 
Po drugie, całkiem już dziwne jest, w pisaniu nowej wersji uchwały uczestniczą służby Wojewody. W jaki sposób mają one w dalszym biegu zajmować się nadzorem nad uchwałą, skoro uczestniczyły w jej tworzeniu? Co spowodowało, że osoby te zdecydowały się na postawienie się w tak dwuznacznej sytuacji?
 
To jeszcze nie koniec zaskoczeń. W jaki sposób nowy projekt uchwały znalazł uznanie w oczach prawników Wojewody, skoro od strony prawnej jest ona jeszcze słabsza niż ta poprzednia, wyeliminowana z obrotu prawnego? Poprzestańmy na jednej tylko kwestii. Jako podstawę prawną uchwały wskazano art. 231 kodeksu cywilnego. Problem w tym, artykuł ten zawiera dwa paragrafy a każdy z nich opisuje zupełnie inne zagadnienie. Powołanie art. 231 kc bez wyspecyfikowania, czy chodzi o § 1 czy § 2 powoduje, prawny sens uchwały jest całkowicie niezrozumiały - i zapewne uchwała w takim kształcie znów musiałaby zostać uchylona przez Wojewodę. Jak miałoby to nastąpić obecnie, skoro prawnicy Wojewody mieliby się zgodzić na obecne brzmienie? Po wtóre, akuratnie zastosowanie art. 231 kc do sprawy działek Millenium Hall było przedmiotem dwóch opinii prawnych wykonanych na zlecenie Miasta Rzeszowa (opinia radcy prawnego Arkadiusza Prusaczyka z dnia 29 lutego 2016 roku, opinia radcy prawnego Małgorzaty Zymańskiej z dnia 31 marca 2016 roku). Obydwie opinie stanowczo wykluczyły możliwość przekazania w tej sprawie własności działek na podstawie art. 231 kc. Pozostaje w tej sytuacji powtórzyć pytanie. Co powoduje, że niespotykana koalicja radnych Szumny-Kultys-Dec, czyli PiS i PO, a także służby Wojewody, forsują sprawę nie bacząc na wszystkie te okoliczności?
 
Kilka dni temu Prezes PiS Jarosław Kaczyński w głośnym wywiadzie dla TVP powiedział: „Wielu Polaków, w jakiejś mierze, przyjęło do wiadomości, że musi być nieuczciwie. Więc przekonają się, że może być dużo uczciwiej i lepiej zorganizowane życie społeczne. To jest sprawa zarówno w skali makro całego kraju, całej Polski, ale także w skali mikro: w skali gmin, powiatów, także województw. te różne układy, jak to się mówi, układziki. Niektórzy używają ostrzejszych określeń: kliki, czy jeszcze gorzej. No i z tym wszystkim trzeba walczyć. Ja nie twierdzę, że na zasadzie hokus-pokus”. Dalej lider PiS wyjaśnił, takie patologie muszą być wyeliminowane, choćby miało to dotyczyć ludzi także z jego ugrupowania. Istnieją chyba dobre powody by wyrazić obawę, przyczyną forsowania niezrozumiałych politycznie i prawnie uchwał w sprawie miejskich działek pod Millenium Hall mogą być właśnie tego rodzaju powiązania. Ufamy wobec tego, że Pani Wojewoda przyjrzy się roli jaką odegrali prawnicy Urzędu Wojewódzkiego w pisaniu najnowszej wersji uchwały, a w wypadku, gdyby została ona jednak uchwalona przez niecodzienną koalicję PO-PiS, zostanie ona objęta szczególnym nadzorem - bez udziału prawników, którzy uczestniczyli w jej tworzeniu.
 
Chcemy wierzyć, iż motywacja prawników Urzędu Wojewódzkiego którzy zdecydowali się uczestniczyć w tworzeniu obecnej uchwały zostanie zbadana, a opinia publiczna o tym poinformowana. Transparentność w sprawie działek pod Millenium Hall wydaje się niezbędnym warunkiem rozwikłania tej sprawy zwłaszcza, gdyby miała być ona objawem choroby o której mówił Prezes Jarosław Kaczyński.