Back to Top

CZY SPRAWĘ MIELCA MUSI ZBADAĆ PREZES?

W głośnej przedświątecznej wypowiedzi dla Mieleckie Echa niedawna dyrektor szpitala mieleckiego Ewa Korpanty powiedziała wprost, że wszystkie dziwne rzeczy jakie teraz dzieją się w tej placówce, mają prowadzić do jej prywatyzacji. To samo potwierdziła Joanna Rębisz, członek zarządu powiatu wyrzucona kilka tygodni temu ze społecznej rady szpitala w tym mieście.

Nastawiliśmy w Mielcu ucha, skąd taki zarzut? Kilka osób wytłumaczyło nam to dokładnie tak samo: pooglądajcie sobie program Anita Gargas z cyklu „Magazyn Śledczy” z dnia 4 stycznia 2017 roku pod tytułem „ Biznes na służbie zdrowia” - a wszystko będziecie wiedzieć. [tu można zobaczyć https://vod.tvp.pl/28241220/04012017]

Oglądnęliśmy. Zgadza się, to program poświęcony prywatyzacji szpitali - głównie w zachodniej Polsce. Opowieść zaczyna się tak:

„Wiele szpitali powiatowych ma problemy finansowe. W zadłużonych szpitalach pojawia się grupa Nowy Szpital i proponuje program naprawczy”.

Też się zgadza. W Mielcu to szpital powiatowy, ma problemy finansowe.

Jedziemy dalej.

„Scenariusz prywatyzacji w większości szpitali jest bardzo podobny. Grupa Nowy Szpital [dalej GNS] przejmuje szpital bez zadłużenia albo po oddłużeniu i obejmuje większość udziałów w spółce. Powiat traci kontrolę nad majątkiem publicznym”.

GNS, jak sama nazwa wskazuje, to grupa podmiotów. Mózgiem jest Zakład Usług Konsultingowych Know How.

No i co to ma z Mielcem? Wpisujemy w Google: „szpital mielec know how”. Bingo! Już w pierwszym rekordzie z hey.mielec czytamy:

„Audyt Szpitala Powiatowego ujrzał światło dzienne. To blisko 400 stron analiz i propozycji. Przedstawiciele firmy Know How ze Szczecina spotkali się z samorządowcami powiatu, dyrekcją Szpitala Powiatowego oraz przedstawicielami działających na jego terenie związków zawodowych, by zaprezentować zrealizowany w ostatnich miesiącach audyt mieleckiej lecznicy”.

A więc PiS-owskie władze powiatu mieleckiego na czele ze starostą Zbigniew Tymuła podjęły współpracę z firmą, którą Anita Gargas, czołowa dziennikarka PiS, w sztandarowym programie publicznej telewizji pokazała jako najbardziej reprezentatywny przykład patologii w ochronie zdrowia - patologii celowo zorganizowanej przez rząd PO. Już jest bardzo ciekawie. Dumni wróciliśmy do naszych informatorów z Mielca i dopytaliśmy: czy było tak, że Rębisz i Korpanty nie chciały się na to zgodzić i dlatego musiały zostać wywalone? Nasi informatorzy domniemywają, iż w istocie tak było. Zwrócono nam uwagę na następującą okoliczność - jak to jest, że po kilku miesiącach gospodarowania przez Korpanty jako dyrektora, sytuacja szpitala zaczęła się poprawiać, a gdy nastał dyrektor Kwaśniewski, to po trzech miesiącach mówi, że każdy miesiąc funkcjonowania to 1,2 mln straty? Sytuacja szpitala rzeczywiście jest tak zła, czy z jakiegoś powodu ma wyglądać na jeszcze gorszą, niż jest realnie? Np. po to, żeby usprawiedliwić wpuszczenie GNS do Mielca i prywatyzację? Mało tego. Miało być tak, że umowę z Know How podpisał Zbigniew Tymuła bez wiedzy reszty zarządu powiatu. Czy tak w istocie było, mogłaby pewnie powiedzieć Rębisz, która przecież sama jest członkiem tego organu.

Na zakończenie programu Gargas podsumowuje: „GNS zarządza obecnie dziewięcioma szpitalami. Wcześniej było ich jedenaście, ale dwa z nich, w Krośnie Odrzańskim i Gubinie upadły. Wiele z pozostałych jest w trudnej sytuacji finansowej. Dlatego do tej sprawy postaramy się jeszcze wrócić”.  Jak widać, zmiana u władzy PO na PiS wcale nie zakończyła tego procederu, wręcz przeciwnie, w Mielcu to PiS dopiero go zaczęło. Zwrócimy się do pani redaktor w tej sprawie.

Zastanawiający jest oczywiście aspekt polityczny. Czy władze PiS wiedzą, że w Mielcu sprawy zdają się zmierzać w stronę, którą PiS bardzo gorąco krytykowało? No ale przecież władze PiS w tym okręgu, to Władysław Ortyl sam z Mielca, a Tymuła to jego prawa ręka. Wyżej władze wojewódzkie, to marszałek sejmu Marek Kuchciński. Może nie wiedzieć? Ortyl pozwalałby na taką działalność Tymule pod nosem Kuchcińskiego licząc, że ten nie zauważy? Aż trudno uwierzyć w taką bezczelność Ortyla albo brak spostrzegawczości Kuchcińskiego. Czyżby to było tak, jak z Misiewiczem? PiS doszło do takiego etapu, iż nie jest w stanie korygować żadnych patologii, jeśli nie zajmie się nimi osobiście Prezes?