Back to Top

CZY ORTYL ZAMIERZA PRYWATYZOWAĆ SZPITALE?

Dawno pisaliśmy, iż istnieją zastanawiające analogie w tym, co dzieje się szpitalu mieleckim i szpitalach wojewódzkich, zwłaszcza w szpitalu nr 2 przy ul. Lwowskiej w Rzeszowie. Wygląda na to, że system się domyka. W czwartek 27 kwietnia 2017 roku o godz. 11.00 w Urzędzie Marszałkowskim dokonano otwarcia ofert w postępowaniu pn. „Wykonanie i dostarczenie Programu rozwoju szpitali i Programów naprawczych Podmiotów leczniczych Województwa Podkarpackiego”. Oferty były dwie, niższą cenę zaproponowała firma Know How ze Szczecina.

Firma Know How to podmiot znany z przygotowywania prywatyzacji szpitali. Proceder ten szeroko opisała Anita Gargas w swoim programie telewizyjnym, pisaliśmy o tym tu: http://prawicapodkarpacka.pl/content/czy-spraw%C4%99-mielca-musi-zbada%C... . Kto wierzy w takie zbiegi okoliczności? Firma ze Szczecina zaczyna działać na Podkarpaciu. Najpierw w Mielcu, w szpitalu powiatowym, gdzie starostą jest Zbigniew Tymuła - prawa ręka Władysława Ortyla, szefa partii w okręgu, marszałka województwa. Potem znowu Know How ma jakoś zastanawiająco blisko ze Szczecina do Rzeszowa przy dość dziwnym konkursie dotyczącym wszystkich szpitali wojewódzkich - czyli tych, które podlegają Ortylowi jako marszałkowi. Przypadek? Czy też zasadnym jest nabranie podejrzeń, bo układa się to w logiczny ciąg?

Przypomnijmy i porównajmy fakty i daty:

Mielec - szpital powiatowy, starosta Tymuła (PiS):

  • 10 marca 2016 - firma Know How przedstawia audyt i program naprawczy szpitala opracowane na zlecenie starosty powiatu mieleckiego Zbigniewa Tymuły (PiS).
  • 6 maja 2016 - pełniącą obowiązki dyrektora szpitala zostaje Ewa Korpanty. Podejmuje zdecydowane działania na rzecz powstrzymania rosnącego zadłużenia lecznicy. Po kilku miesiącach widoczne są pierwsze efekty: jeszcze pierwszy miesiąc zakończył się wynikiem - 500.000 zł, następne były na zero, by osiągnąć +30.000 zł.
  • 6 grudnia 2016 - ze szpitalem żegna się p.o. dyrektora Ewa Korpanty. Komisja konkursowa zdecydowała, że nowym dyrektorem szpitala zostanie Leszek Kwaśniewski, były dyrektor jednego z mieleckich banków.
  • 21 lutego 2017 - Joanna Rębisz zostaje odwołana z funkcji szefowej Rady Społecznej Szpitala Powiatowego w Mielcu. Jej miejsce zajmuje osobiście starosta Tymuła, członek PiS, zaufany marszałka Ortyla. Kilka dni później Joanna Rębisz przesłała do mediów oświadczenie, w którym napisała m.in.
    “Od dłuższego czasu Starosta w większości samodzielnie podejmuje kluczowe decyzje mające wpływ na sytuację w Szpitalu, mam tu na myśli przeprowadzane zmiany personalne na stanowiskach dyrektorskich czy choćby nawet wybór firmy konsultingowej KNOW HOW ze Szczecina do przeprowadzenia audytu, co przyjęłam z wielkim zaniepokojeniem. Decyzja Starosty o wyborze firmy KNOW HOW nie była wcześniej konsultowana z Zarządem. W tym miejscu nadmienię, że jest to firma, która w programie Anity Gargas z dnia 04 stycznia 2017 roku została przedstawiona jako instytucja bardzo negatywna zajmująca się restrukturyzacją a w konsekwencji prywatyzacją szpitali”.
    Zarówno Ewa Korpanty jak i Joanna Rębisz publicznie mówią o przygotowaniach do prywatyzacji szpitala.
  • 6 kwietnia 2017 - na konferencji prasowej zwołanej przez starostę Tymułę dyrektor Kwaśniewski ogłasza, że sytuacja finansowa szpitala jest bardzo zła, a zadłużenie rośnie w tempie 1,2 mln złotych na miesiąc.


Rzeszów - szpitale wojewódzkie, marszałek Władysław Ortyl (PiS):

  • 26 września 2016 - na sesję sejmiku radni otrzymują materiały zawierające opisy planów i działań naprawczych w szpitalach wojewódzkich. Zarząd kierowany przez marszałka Ortyla uspokaja, że pomimo słabych wyników finansowych wdrażane są działania naprawcze i wszystko jest pod kontrolą.
  • 13 lutego 2017 - otwarcie Kliniki Pediatrii, Endokrynologii i Diabetologii Dziecięcej w Kliniczny Szpitalu Wojewódzkim nr 2. Dyrektor Janusz Solarz odbiera gratulacje od zarządu województwa, wojewody, ks. biskupa Jana Wątroby, krajowego konsultanta ds. endokrynologii i diabetologii dziecięcej oraz parlamentarzystów PiS.
  • 3 marca 2017 - z największego szpitala w województwie (Kliniczny Szpitalu Wojewódzkim nr 2, ul. Lwowska w Rzeszowie) wyrzucony zostaje po kilkunastu latach dyrektor Janusz Solarz - z mało wiarygodnym uzasadnienie (oficjalnie z powodu sytuacji finansowej szpitala, ale dziwnym trafem pełniącą obowiązki zostaje... dotychczasowa wicedyrektor spraw finansowych).
  • 27 marca 2017 - zarząd województwa kierowany przez marszałka Władysława Ortyla (PiS) ogłasza konkurs, o którym pisaliśmy na wstępie. Pojawia się znowu firma Know How - a więc ta sama co w Mielcu, znana z programu “Magazyn śledczy” Anity Gargas jako sztandarowy przykład patologicznych prywatyzacji w służbie zdrowia (program wyemitowano 4 stycznia br.).
  • 27 kwietnia 2017 - po pięciokrotnym przedłużaniu terminu składania ofert, następuje otwarcie kopert w postępowaniu pn. „Wykonanie i dostarczenie Programu rozwoju szpitali i Programów naprawczych Podmiotów leczniczych Województwa Podkarpackiego”. Wpłynęły dwie oferty, niższą cenę 324 000 zł zaproponowała firma Know How ze Szczecina.

Nie trzeba biegłości w życiu publicznym naszego województwa, by dostrzec wspólny mianownik Mielca i Rzeszowa w tych sprawach. Jest nim Władysław Ortyl, pochodzący z Mielca marszałek województwa, szef PiS w regionie. Czy to zupełny przypadek, że nagle w Rzeszowie i w Mielcu pojawia się firma Know How?

Konkurs, w którym dziś otwarto oferty w Urzędzie Marszałkowskim, wydawał nam się dziwny od samego początku. Po przeczytaniu specyfikacji istotnych warunków zamówienia odnieśliśmy wrażenie, że to tak naprawdę przetarg na to, by ktoś powiedział zarządowi województwa, co ma robić ze swoimi szpitalami. Czyli żeby ktoś w imieniu władz województwa pozarządzał ich szpitalami. Bo zarząd województwa, departament od ochrony zdrowia w Urzędzie Marszałkowskim nie potrafią? To po co są? Czyż to nie politycy kandydując w wyborach składają w tym zakresie obietnice wyborcom, chcąc ich skłonić do tego, by oddali na nich głos? Politycy wygrywają wybory, obejmują funkcje i wtedy zaczynają szukać kogoś kto im powie, jak mają rządzić? To po co właściwie były te wybory?
Pociągnijmy tę myśl jeszcze dalej. Skoro tak, to wychodzi na to, że zarząd województwa nie dokonuje prywatyzacji szpitali pojedynczo, ale chce wprost przeprowadzić hurtową prywatyzację zarządzania wszystkimi placówkami. Trochę to nie pasuje do zapowiedzi programowych PiS. Jeszcze gorzej, że robią to prawie w połowie kadencji. To co właściwie robili dotąd? A jak zobaczyć opublikowane właśnie wyniki finansowe, są co najmniej powody do niepokoju - wszystkie marszałkowskie placówki na koniec 2016 mają zobowiązania na kwotę 489 milionów złotych!!! W ciągu ubiegłego roku te zobowiązania wzrosły w stosunku do roku 2015 o 84,3 mln zł, czyli o 20 %.

Obserwując to wszystko od dłuższego czasu, takie właśnie mieliśmy podejrzenia. Niemożliwe, że są aż takimi nieudacznikami. W tym wszystkim o coś chodzi. Zrodziło się w nas podejrzenie - czy marszałkowskiego konkursu nie wygra firma Know How? A podejrzewaliśmy, że wygra z bardzo prostego powodu. Jeśli politycy organizują tego rodzaju konkursy, to startuje w nich ograniczona grupa podmiotów, bardzo często Know How i taki jest wstęp do późniejszych prywatyzacji. To proste. Jak ktoś chce kupić szpital publiczny, chce poznać jego sytuację, przejrzeć wszystkie papiery. A jak łatwiej to zrobić, niż pod pozorem przeprowadzania audytu, czy pisania jakiegoś programu naprawczego?

Nie pisaliśmy o tym wszystkim tylko z jednego powodu - nie mogliśmy uwierzyć, że ktoś może działać aż tak bezczelnie. Dziś nie ma na co dłużej czekać. Jeśli nie wierzyć, iż wszystko to jest zwykłym zbiegiem okoliczności (a chyba trudno w to uwierzyć?), jest ostatni moment, by to przerwać. Merytorycznie - trzeba by np. unieważnić konkurs. Politycznie - może ktoś z władz PiS zainteresowałby się jednak działalnością Władysława Ortyla? Mówiąc wprost: jedynie adekwatnym działaniem wydaje się natychmiastowe odwołania go z funkcji marszałka i unieważnienie konkursu. Co PiS chce sobie robić z nim partyjnie, ich sprawa, ale jeśli chcą dalej wyglądać poważnie w swoich zapowiedziach programowych, funkcję partyjną też Ortyl raczej powinien stracić.

Jedno jest bowiem pewne. Wszystko to pasuje idealnie do modelu, opisanego przez Anitę Gargas. Najpierw Firma Know How uzyskuje dostęp do wszystkich dokumentów szpitala (pod pozorem robienia jakichś analiz). Potem dziwnym trafem kolejne szpitale są potem oddawane w zarządzanie lub sprzedawane Grupie Nowy Szpital, podmiotom zależnym lub ich zaufanym menadżerom. Z jakich powodów należałoby uważać, iż na Podkarpaciu będzie inaczej? Dlaczego politykom inicjującym ten proceder miałoby chodzi o co innego, niż tym, których w swoim programie pokazała pani Gargas?

Tak naprawdę na pytanie postawione w tytule - Czy Ortyl zamierza prywatyzować szpitale? - co najmniej w części już można odpowiedzieć twierdząco. Czyż ogłaszając konkurs, przy którym zobaczyliśmy Know How na szczeblu województwa, już nie zdecydował o prywatyzacji zarządzania szpitalami samorządu? PiS głosi konieczność przywrócenia odpowiedzialności władz publicznych za ochronę zdrowia. Jest nawet opinia, iż cała sztandarowa ustawa sieciowa ministra Radziwiłła ma na celu pozbycia się z systemu podmiotów prywatnych. Tymczasem szef PiS w Rzeszowie jako marszałek województwa zdaje się zmierzać w dokładnie odwrotnym kierunku - ogłasza konkurs mający na celu oddanie w ręce prywatnych firm całej wiedzy o szpitalach, w efekcie znaczny wpływ na zarządzanie - a kto wie, co dalej, skoro widać, że przy sprawie rozpycha się firma znana z przygotowywania prywatyzacji takich placówek? W co pan gra panie Ortyl?

Na zakończenie jeszcze dwa uszczegółowienia:

Zarzuca się nam, iż nagle stajemy w obronie Janusza Solarza, dotychczasowego dyrektora szpitala na Lwowskiej. Bynajmniej. Cały czas jesteśmy za tym, by zbadać również jego działalność i wyjaśnić jak to się stało, iż szpital ten znalazł się w aż tak złej sytuacji finansowej. Jednak w kontekście obecnych wydarzeń chodzi o rzecz inną: jaka jest prawdziwa przyczyna zwolnienia Solarza akurat teraz? Chyba trudno uwierzyć, że zarząd województwa właśnie dowiedział się o złej sytuacji szpitala, a zwalniając za to Solarza, pełniącym obowiązki zrobił jego zastępczynię do spraw finansowych. To się po prostu nie trzyma kupy, bo przecież ona odpowiadała za finanse szpitala za rządów Solarza. Stawianie takich pytań nie oznacza twierdzenia, że Solarz zarządzał dobrze - po prostu pojawiają się realne obawy, że PiS-owski zarząd województwa chce z tym szpitalem zrobić jeszcze coś gorszego.

 

Po drugie, przebieg przetargu na dostarczenie programu rozwoju oraz programów naprawczych szpitali jest dość niecodzienny. Pięciokrotnie przesuwano termin otwarcia ofert, chociaż wcale nie wpływały jakieś liczne zapytania oferentów. Ponieważ wszystko to raczej śmierdzi wydaje się, że zarząd województwa powinien wyjaśnić i te okoliczności. Choć może nawet lepiej by było, gdyby tymi wyjaśnieniami zajęły się od razu stosowne służby.