Back to Top

CYRKU ZE SPRZEDAŻĄ DZIAŁEK POD MILLENIUM CIĄG DALSZY

W sumie to my już całkiem nie wiemy, o co chodzi w tej sprawie. Dotychczas wydawało nam się, że to koalicja radnych z PiS i PO z jakichś tajemniczych powodów chce dogodzić obecnym właścicielom Millenium, kojarzącym się raczej z PSL i SLD. Ale po wydarzeniach dzisiejszego dnia idzie zgłupieć.

Zacznijmy od początku. Jak się okazało podczas dzisiejszej sesji, pan Kultys jednak nabrał wątpliwości, czy można procedować nad projektem uchwały bez stanowiska komisji. No i twierdzi, że po tym, jak posiedzenie komisji odbyło się wczoraj o 13, to zebrał jeszcze raz dziś rano przed sesją. Ciekawe kiedy, skoro sesja rozpoczęła się o 8.30? Ta zaskakująca pracowitość rzeszowskich radnych powinna zawstydzić wszystkich. Ale czy da się skutecznie od strony prawnej zwołać posiedzenie komisji w ciągu kilku godzin?

Oczywiście uchwałę w tych warunkach galopem przegłosowano, według najlepszych wzorców PiS-owskich z parlamentu. Coś nam się jednak wydaje, że pierwsi którzy teraz zażądają jej uchylenia, to obecni właściciele Millenium. Tak się bowiem dziwnie złożyło, że pan Szumny dodał do uchwały jedną poprawkę, którą zresztą Rada przyjęła. Mianowicie że chodzi o zbycie nieruchomości, ale „wraz z urządzeniami”. A to już jest pech prawdziwy, bo wynika z tego, że Miasto uważa się za właściciela tego, co na jego działce postawiono i nabywca będzie musiał zapłacić za urządzenia. Chodzi o kwotę kilkudziesięciu milionów złotych i dotychczasowa zabawa polegała dokładnie na tym - radni wycofali się ze sprzedaży na podstawie ustawy o gospodarce nieruchomościami (zbycie działek w trybie bezprzetargowym), bo na gruncie tej ustawy nie sposób to zrobić tak, żeby nabywca zapłacił wyłącznie cenę działki bez tego, co na niej zbudował.

Istnieje tysiąc powodów, dla których można będzie podważać prawnie podjętą dziś uchwałę. Jeden z nich całkowicie gratis obecnym właścicielom Millenium podpowiadamy. Otóż Rada Miasta Rzeszowa podjęła dziś uchwałę, ale chyba nie zauważyli że… tak naprawdę wojewoda do dziś nie opublikował w dzienniku urzędowym informacji o wycofaniu z obrotu poprzedniej uchwały! W świetle prawa jest więc tak, że póki co mamy dwie uchwały w tej samej sprawie, chyba kompletnie bez możliwości nadania temu faktowi jakiejś sensownej interpretacji prawnej. Oczywiście pytaniem otwartym pozostaje, czemu właściwie wojewoda informuje nas czy Miasto o uchyleniu uchwały, ale decyzji w tym zakresie nie publikuje w sposób prawem przewidziany. Może też chodzi tu o modę partyjną dla której standard ustanowiło niepublikowanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego.

Tak czy siak, o co chodzi radnym Rzeszowa, pojąć nie umiemy. Celowo dodali na końcu tę wrzutkę o sprzedaży z „urządzeniami”, żeby namieszać obecnym właścicielom Millenium? Czy to objaw całkowitej bezmyślności? W każdym razie cofnąć się z tego będzie trudno. Już próba podjęcia uchwały na podstawie ustawy o gospodarce nieruchomościami wskazywała na to, iż radni sądzą, że zabudowania i urządzenia na miejskich działkach pod Millenium są własnością komunalną, a nabywca będzie musiał za to zapłacić. Dziś powiedzieli to wprost.

A to się obecni właściciele Millenium musieli ucieszyć.