Back to Top

Buczak rządzący Rzeszowem byłby nieszczęściem

Za kilka dni minie 3 lata od chwili, gdy 27 maja 2013 roku PiS przejęło odpowiedzialność za województwo, Władysław Ortyl został marszałkiem. Trzy lata to dość czasu, by wprowadzić dobrą zmianę.

Na czym polega dobra zmiana wprowadzona przez Władysława Ortyla? Czym różnią się rządy PiS, od wcześniejszych PO-PSL? Naszym zdaniem niczym. Na przykładzie naszego ulubionego obiektu, Centrum Wystawienniczo-Kongresowego można dowodzić nawet, że Ortyl nie tylko wszedł całkowicie w buty tego, co wcześniej robiła PO i PSL, ale nawet jest jeszcze bardziej szkodliwy. Już za czasów PO i PSL można było pytać, czy na pewno optymalnym sposobem wydatkowania pieniędzy województwa jest wywalenie kilkudziesięciu milionów złotych na zbytkowny pałac, jakim jest CWK. Ortyl wydatki na ten cel podniósł grubo ponad sto milionów złotych. Co najciekawsze, obiekt miał być wybudowany do końca 2015 roku. Tym czasem nie słyszeliśmy, by odbyła się tam jakakolwiek impreza, a mamy prawie połowę roku 2016. Co właściwie dzieje się z tym obiektem od ponad pięciu miesięcy.

Takich przykładów wątpliwych działań koalicji PO i PiS które bez zastrzeżeń kontynuowało PiS z ortylem jako marszałkiem, jest więcej. W ostatnich dniach głośne jest przypadek nabycia Kasztanowego Dworu przez należące do województwa Uzdrowisko Rymanów. Negocjacje w sprawie nabycia tego obiektu prowadzono od początku 2013 roku i towarzyszyły temu poważne kontrowersje. 27 maja Ortyl został marszałkiem. Wydaje się, iż było dość czasu by zatrzymać procedurę, skoro ostatecznie akt notarialny został podpisany dopiero 25 czerwca. To ciekawa sprawa, którą będziemy chcieli prześwietlić żądając odpowiednich dokumentów w trybie informacji publicznej.

Wróćmy jednak do postawionego na wstępie pytania - a jakie chybione przedsięwzięcie koalicji PO-PSL Ortylzatrzymał? Jaką patologię rozliczył? Na czym właściwie polegała PiS-oska dobra zmiana na Podkarpaciu? Pytamy o to nie tylko z tego powodu, że zbliża się rocznica rządów Ortyla. W tych dniach PiS ogłosiło, iż dobrą zmianę w samym mieście Rzeszowie przyniesie inny polityk tego ugrupowania, Wojciech Buczak, który zostanie prezydentem po Tadeuszu Ferencu, nie zamierzającym ubiegać się o kolejną kadencję.

Wojciech Buczak to typowy przykład działacza PiS o aparatczykowskim obliczu. Najpierw całe lata robił karierę w strukturach związku zawodowego, teraz na korytarzach partyjnych.

Jest raczej pewne, że dobra zmiana przeprowadzona przez niego w rzeszowskim Ratuszu nie będzie się różniła niczym od tej, którą w urzędzie marszałkowskim przeprowadził Władysław Ortyl. Innymi słowy dobra zmiana będzie polegała na tym, że nic się nie zmieni poza tym, że pewne niekorzystne zjawiska się pogłębią. Trudno powiedzieć, czy Buczak będzie przeprowadzał bardziej ekscentryczne programy transportowe owocujące jeszcze dziwniejszymi rozwiązania drogowymi, czy będzie budował ekscentryczne okrągłe kładki z niepraktycznego drewna egzotycznego, czy wymyśli coś jeszcze innego. W każdym razie nic nie wskazuje na to, by po ponad dekadzie porażek PiS w mieście akurat on miał tchnąć nowego ducha.

W tej sytuacji chcemy apelować do wszystkich środowisk prawicowych, konserwatywnych, o poszukiwanie alternatywnego kandydata, o profilu bardziej menadżerskim, który byłby w stanie zaskarbić sobie szersze kręgi mieszkańców, niż kandydat typowo partyjny. Po tylu latach rządów w Rzeszowie Ferenca - lewicowego polityka z SLD, czas wreszcie, by przełamać słabość podającego się za prawicę PiS i dać stolicy regionu włodarza odpowiadającego poglądami i temperamentem konserwatywnemu Podkarpaciu.

Ireneusz Dzieszko
Prawica Podkarpacka PL

Kasper Kwiek, Łukasz Mężyk
KORWiN Rzeszów